//////

Archive for the Grody ,zamki ,fortece Category

KOLEJNY BUDOWLANY WYNALAZEK

Żółw.Nazwa wzięła się zapewne od tego, że machina poruszała się, ze względu na swój ciężar, bardzo wolno. Tak przy­najmniej tłumaczył pochodzenie nazwy, w tysiąc lat później, rzymski architekt i teoretyk architektury Witruwiusz. Żółw to nic innego, jak opisana wcześniej ruchoma wieża oblężnicza, hu­lajgród, z tym tylko, że wewnątrz miał potężny taran — belkę zawieszoną na dwu linach lub łańcuchach. Przy zbliżeniu do bra­my żołnierze znajdujący się w żółwiu rozhuśtywali taran za po­mocą lin, wprawiając go w ruch wahadłowy. W przedniej ścia­nie żółwia znajdował się otwór, przez który wydostawał się roz­huśtany taran, uderzając w bramę. Niektóre tarany miały koniec zaostrzony, dzięki czemu mogły skruszyć niekiedy nawet mur, jeśli był on z kruchej cegły, mułowej.

NOWOASYRYJSKIE MIASTA- WAROWNIE

Mury obronne asyryjskich, a ściślej nowoasyryjskich miast-warowni i ich cytadel, często podwójne, tzn. dwoma równoległy­mi do siebie pierścieniami otaczające obszar miasta czy zespołu pałacowo-koszarowego, nawiązywały swą formą niewątpliwie do wcześniejszej architektury obronnej Akadów, Babilończyków, a nawet Sumerów. Wznoszone z cegły zwykle suszonej na słońcu,lecz często oblicowywane trwałą cegłą wypalaną, na podmurów­ce z kamieni, wysokie na kilkanaście metrów i na kilka metrów szerokie, wieńczone były nieco wysuniętą na zewnątrz partią muru — przedpiersiem. Górną część przedpiersia stanowiły blanki (zwane też k r e n e 1 a ż e m) — wystające ponad ganek muru, niekiedy na wysokość do 2 m, ceglane prostokątne zęby, rozmieszczone w równych odstępach na przemian z takimiż pro­stokątnymi prześwitami. (Zęby takie noszą nazwę k r e n e 1 i, prześwity zaś to merlony). Przez owe prześwity łucznicy wy­puszczali na oblegających pociski, chroniąc się po oddaniu strzału, przed pociskami wrogów, za murowanymi blankami.

ROZBUDOWA I UPIĘKSZENIE

Podupadłe z końcem II tysiąclecia p.n.e. Kałach rozbudował, upiększył i obwarował na nowo król Assurnasirapli II (ok. 883— ok. 859), przenosząc tu nawet stolicę kraju. Najpotężniejszą wa­rownią jednak stało się Kałach za jego następcy, Sałmanassara III (ok. 858— ok. 824). Nawet pałac tego króla, zbudowany w obrę­bie cytadeli, przypominał nie rezydencję, lecz olbrzymie koszary. Na wielkich dziedzińcach wewnętrznych odbywały się zapewne przeglądy wojsk. Do pomieszczeń władcy przylegały magazyny, skarbce na łupy wojenne, arsenały. Odkrywcy ruin pałacu nie bez słuszności nazwali go fortem Sałmanassara. Podobny charak­ter miały obwarowania miasta Kar-Salmanassar, nad górnym Eufratem, wcześniejszej stolicy (o nazwie Borsippa; dziś Birs Nimrud w Iraku) jednego z aramejskich państewek.

CYTADELE W ARCHITEKTURZE OBRONNEJ

Podobnie miastem-twierdzą było Kałach nad Tygrysem, w oko­licy ujścia doń rzeki Wielki Zab. Wykopaliska prowadzone tu w połowie ubiegłego stulecia przez angielskiego archeologa i dy­plomatę Austena Henry’ego Layarda odsłoniły ruiny kompleksu pałacowo-świątynnego, cytadeli i murów miejskich. I to warowne miasto było wiele razy przebudowywane i rozbudowywane od XIII w. p.n.e., kiedy założył je prawdopodobnie Salmanassar I (panujący od ok. 1265 do ok. 1235 r.). Warto zwrócić uwagę na wykształcenie się w tym okresie (tak przynajmniej można sądzić z zachowanych pozostałości) w architekturze obronnej cyta­deli — włączonej w system fortyfikacji miejskiej dodatkowej warowni, jakby mniejszej twierdzy wewnątrz większej, jaką było samo miasto. W obrębie cytadeli, na ogół — w architekturze asy­ryjskiej.— wysuniętej częściowo na zewnątrz murów miejskich, a jednocześnie obwarowanej także osobnym murem od miasta, mieściły się rezydencja władcy, koszary, magazyny, zbrojownie. 

NAJTRUDNIEJSZY OKRES

Najtrudniejszy był okres od XVI do XIV w„ kiedy kraj pozostawał właściwie w lennej zależności od Hurytów. Zależność tę zrzuca dopiero król Assuruballit I (ok. 1366 — ok. 1330). Panujący w sto lat później Tikulti-Ninurta I (ok. 1243 — ok. 1207) umacnia potęgę państwa. Coroczne wypra­wy wojenne, burzenie miast, ściąganie wysokiego haraczu, ma­sakry, pacyfikacje i egzekucje budzą przerażenie na całym Bliskim Wschodzie. Pod koniec II tysiąclecia p.n.e. nawała ko­czowniczych Aramejczyków stępia jednak wydatnie military- styczną machinę asyryjską. Dopiero w VIII w. p.n.e. Asyria osiąg­nie (m.in. dzięki żelaznej broni zapożyczonej od Hetytów) szczyt swej potęgi, stanie się rozległym despotycznym imperium, obej­mującym tereny od Iranu i Zatoki Perskiej po wybrzeże Morza Śródziemnego.

KSZTAŁT CAŁEGO ZAŁÓŻENIA

Kształt całego założenia z niewielkimi zmianami utrzymy­wał się od końca III tysiąclecia p.n.e. (jeszcze od czasów tzw. renesansu sumeryjskiego) do panowania ostatniego władcy Ma­ri — Zimri-Lima — początkowo sojusznika, a następnie ostatnie­go niefortunnego rywala Hammurabiego. Pałac w Mari to przede wszystkim olbrzymia rezydencja, sły­nąca w starożytności na cały Bliski Wschód z niezwykłej pięk­ności i przepychu. W odnalezionym bogatym archiwum miasta zachował się list z XVIII w. p.n.e., z którego wiadomo, że syn ówczesnego władcy miasta Ugarit (dziś wzgórze Ras Szamra) nad Morzem Śródziemnym podjął długą podróż do Mari tylko po to, by ujrzeć wspaniałości pałacu Zimri-Lima. Labirynt tych po­mieszczeń, sal reprezentacyjnych i apartamentów mieszkalnych dla władcy oraz dworu upodabnia plan budowli, a właściwie wielkiego założenia architektonicznego, do planu późniejszego słynnego pałacu w Knossos na Krecie.

POTRZEBA BUDOWNICTWA OBRONNEGO

Urodzajna kraina dała początek najstarszej cywilizacji, ale prawie jednocześnie stworzyła zarzewie wojny. Ta z kolei zro­dziła ‚potrzebę budownictwa obronnego. Oprócz murów otaczają­cych miasta wznoszono warowne siedziby sumeryjskich władców, a bywało, że i świątynie były fortyfikowane. Pałace królewskie mieściły się, jak już wspomniano, w obrębie miast i wraz z mu­rami miejskimi stanowiły jednolity system fortyfikacyjny. Z cza­sów do połowy III tysiąclecia p.n.e. zachowało się niewiele śladów takich obwarowań. Stosunkowo dobrze zrekonstruowany jest na przykład plan pałacu królewskiego w Kisz. Jego pomieszczenia, grupowały się wokół czworobocznego podwórza, od zewnątrz zaś przylegały do masywnego muru obronnego. Podobne umocnienia miała, siedziba władcy w Uruk, dziś jednak są już one trudne do zrekonstruowania.

MIĘDZY EUFRATEM A TYGRYSEM

W poprzednim rozdziale była mowa o osadach obronnych budo­wanych przez wspólnoty pierwotne już od VII tysiąclecia p.n.e. Wśród najstarszych przykładów nie znalazły się osady z południowego Międzyrzecza. A jednak najstarsza cywilizacja ukształtowała się właśnie tu. Jak to się stało, że kolebką pierwszych w dziejach państw była południowa Mezopotamia, zaludniona prawdopodobnie w V tysiącleciu p.n.e., a więc w czasie, kiedy na północy, w Anatolii, a zwłaszcza w Palestynie, liczne osady otoczone murami obronnymi, niekiedy zabudową przypominające nawet miasta? Wprawdzie wyjaśnienie tego zja­wiska nadal pozostaje hipotezą, ma ona jednak wiele cech prawdopodobieństwa. Istotnie, najwcześniejsze osady mezopotamskie powstały nad górnym i środkowym biegiem Eufratu i Tygrysu, już w VII i VI tysiącleciu p.n.e. Południe — z gorącym klimatem, ubogą roślinnością, malarycznymi bagniskami utworzonymi przez rozlewiska obu wielkich rzek — dopóty odstraszało osadników, ‘dopóki nie .nauczyli się oni ujarzmiać surowej przyrody: nawad­niać popękaną od spiekoty, skorupę ziemi, osuszać tereny podmokłe.

SCHYŁEK DOMINACJI CELTÓW W EUROPIE

Na ostatnie dwa stulecia p.n.e. przypada schyłek dominacji Celtów w Europie. Od południa wypierały ich w ciężkich walkach rzjonskie legiony, od północy — w I w. p.n.e. — zagrażały im coraz agresywniejsze plemiona germańskie. Celtowie bronili się jeszcze dzielnie. Ich oppidum w Hiszpanii — Numancja, broniła się przed atakami Rzymian przez 10 lat (od 143 do 133 r. p.n.e.) podczas tzw. wojny numantyjskiej. Zajął ją dopiero Scypion Afrykański młodszy, głodem zmuszając Celtyberów do poddania się po dziewięciomiesięcznym oblężeniu. Dokoła celtyckich umoc­nień Numancji wódz rzymski wzniósł, fortyfikacje, które szczel­nym pierścieniem odcięły warownię od dostaw żywności. Tylko w ten sposób mógł pokonać desperackich przeciwników; po wej­ściu do „miasta” część z nich kazał natychmiast ściąć, innych sprzedać w niewolę. 

WAŁY OBRONNE CELTYCKICH GRODÓW

Wały obronne celtyckich grodów stanowiły kolejny etap w roz­woju fortyfikacji. Opierały się one na udoskonalonej drewnianej konstrukcji ramowej, zbliżonej do izbicowej, stosowanej w gro­dach kultury łużyckiej. Drewniane belki kładziono przemiennymi warstwami wzdłuż i w poprzek, a powstałe w ‚ten sposób puste kwatery, jakby ramy, wypełniano kamieniami i gliną. W miej­scach krzyżowania się belki zbijano żelaznymi gwoździami (do wałów bawarskiego grodu w Manching użyto, jak się oblicza, około 30 t gwoździ). Tę zasadniczą część umocnień oblicowywał jeszcze rzeczywisty mur kamienny (bez zaprawy), w niewielkich odstępach spinany pionowymi belkami, wiązanymi przez kłody poziome, wpuszczane w masyw wału. Lico fortyfikacji było więc przede wszystkim kamienne, z niewielką ilością drewna, co utrudniało podpalenie obwarowań. Mur taki nazywano mur e m g a 11 i j s k i m (murus gallicus), od grodowych umocnień Celtów z terenu Francji, czyli Gallów.

error: Content is protected !!